niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział 6 


 - To ty już, no ten wróciłaś ? Tom zaczął się jąkać ze strachu. 
 - No tak, mam pytanie. 
 - Noo jakie ? - Widać było u Toma zakłopotanie. 
 - Co tu się do kurwy nędzy dzieje ?! - już nie wytrzymałam, naprawdę się wkurwiłam.
 - Ale to nie moja wina. 
 - Ja nie mówię że to twoja wina, tylko pytam się co tu się do diaska dzieje !!!
 - A no wież, chcieliśmy zrobić jajecznice i tak jakoś nam nie wyszło. 
 - Dobra, macie to posprzątać i się umyć, jest 14:52 to widzę was tu o 15:30 ! I idziemy na zakupy. 
 - Na zakupy ? A ja muszę iść czy nie ? Bo wież ja to...  -  Ehe pan  Grzywacz się sprzeciwia ? 
 - Nathan ! Jest wyprzedasz z Full - Capami ! 
 - AAA  dobra ja idę się pierwszy myć !!! - Poleciał szybko do łazienki. A chłopcy poszli posprzątać w kuchni. Ja natomiast poszłam do siebie do pokoju, wzięłam laptopa i poszłam usiąść na łóżko, najpierw weszłam na Facebooka, nic nowego tam nie było więc weszłam na tt i na aska, tam też nic nie było, więc od łożyłam laptopa i podeszłam do szafy wybrać sobie jakieś ciuchy, przecież muszę się przebrać. Kiedy już wybrałam, poszłam do łazienki się przebrać. Zostało mi jeszcze 10 min. więc postanowiłam się uczesać, zrobiłam niedbałego koka i zaszłam na dół. W salonie czekali chłopcy, podeszłam do nich i spytałam się czy są gotowi, oni tylko pokiwali. Wzięłam klucze, i kiedy już wyszliśmy ja zamknęłam dom i dołączyłam do reszty, poszliśmy to Pierdonki (czyt. Biedronki), oczywiście jak to chłopcy musieli coś odwalić, Nathan z loczekim wzięli wózek i zaczęli się nim wozić na zmianę, jak loczek jechał to przypierdzielił w kartony, baba się wkurwiła i powiedziała że jeszcze jeden taki wybryk to wywalą go za sklepu. Po tym już nic nie odwalali, Tom zauważył Nutelle i zaczoł krzyczeć że znalazł swoje serce. Po zakupach poszliśmy do domu, rozpakowałam z Nathanem zakupy i poszliśmy do reszty tych orangutanów. Widocznie oglądali jakiś film że nas nie zauważyli, wydawało się że było to Horror bo loczek wtulał się w Sive, Tom przytulał stół ? Bynajmniej tak to wyglądało, Max zakrywał sobie oczy rękoma i nie chciał patrzeć na ekran. Z Nathanem wpadliśmy na pomysł żeby ich wystraszyć, podeszliśmy do kanapy na której siedzieli chłopcy, popatrzeliśmy  na siebie i 3.. 2... 1... BUUU !!!
- AAAAAAAAAAA ludzie ludożercy tu są !!!!!! - Wystraszył się loczek, ja z Nathanem tylko zwijaliśmy się ze śmiechu. 
- To nie było śmieszne ! Chcecie żebym zawały dostał ?! Chcecie  żebym miał koszmary w nocy ?! - rzeczywiście Jay się mocno wystraszył bo miał szklanki w oczach, ja tylko do niego podeszłam i go przytuliłam. Nathan wyłączył telewizor i powiedział że mamy iść spać, no więc każdy się posłuchał i podszedł w swoją stronę, ja poszłam do siebie, przebrałam się w piżamę i położyłam się spać. Leżałam chyba z półtorej godziny, aż ktoś zapukał, nie powiem trochę się przestraszyłam, powiedziałam cicho proszę, i drzwi się otworzyły, stał tam Jay z misiem w rękach, popatrzyłam się na niego, w końcu się odezwał. 
- Mama mogę z tobą spać ? U mnie w pokoju są złe duchy i ja się boje. - Zrobił mine zbitego psiaka. 
- Ehh dobra loczek choć tu bo będę miała cię na sumieniu. Przesunęłam się trochę żeby Jay mógł się położyć, wślizgną się pod kołdrę i zasną. Rano obudziły mnie czyjeś śmiechy, otworzyłam oczy i zobaczyłam, nad sobą chłopaków, przetarłam oczy i spojrzałam w stronę loczka który też już nie spał. 
- Co wy tu do cholery robicie ?  
- To ty nam powiedz co Jay robi w twoim łóżku ? - Mama Tom się odezwała 
- Przyszedł w nocy, bo nie mógł spać przez te wasze głupie horrory, co miałam zrobić wygonić go żeby się męczył z duchami ? No raczej nie, jak ty byś był w takiej sytuacji jak on to może też bym cie pozwoliła sapać w moim pokoju ! A teraz przepraszam was chce się ubrać ! - nikt ich tu nie zapraszał ! wyszli, ja się tylko spojrzałam na loczka. 
- Ja też mam wyjść ? 
- Nie ty możesz zostać, a teraz dobranoc loczek. - dałam mu buziaka w policzek i położyłam się.





piątek, 8 marca 2013

Rozdział 5 


Obudził mnie telefon, skapłam się że jest 10:49. Spojrzałam na chłopaków, jeszcze spali, nie miałam serca ich budzić więc poszłam do kuchni, zrobiłam sobie śniadanie i poczułam wibracje w kieszeni. 
- Halo halo gówno na łącza 
- No cześć tu Karolina, obudziłam cię ? 
- Masz szczęście bo nie
- To dobrze, o której idziemy do tego kina ? 
- o 16:00 ? 
- Dobra to przyjdę po ciebie ok ? 
- Ok to do zobaczenia - rozłączyłam się, i nagle słychać jak ktoś co najmniej by spadł ze schodów, no i się nie myliłam. Od wróciłam się i zobaczyłam leżącego na podłodze loczka. Zaczęłam się z niego śmiać. 
- Z czego się śmiejesz !!!! 
- Ty ty ty zleciałeś ze schodów !!!!! - zaczęłam się znów śmiać, na schodach stał pan Sykes. 
- Emm Jay możesz się usunąć z drogi chcę przejść !!!?? 
- No ok ok - Loczek wstał i poszedł do łazienki, Nathan się na mnie spojrzał.
- Co on odpierdzielił ? 
- Z turlał się ze schodów - ja znowu w śmiech 
- aaa co za ciota,  on chodzić nie umie.- ja się tylko na niego spojrzałam i poszłam na górę do swojego pokoju, podeszłam do szafy i zaczęłam się zastanawiać w co się ubrać, postanowiłam założyć neonowe rurki, bluzkę z Kubusiem Puchatkiem i bluzę. Doszła 16:00, i zadzwonił dzwonek. Zeszłam na duł i otworzyłam drzwi. Przywitałam się z Klaudią, wzięłam telefon w torbę i poszłam z Klaudią do kina. Po drodze ustalałyśmy na co iść, postanowiłyśmy że pójdziemy na Hobbita. Film trwał półtorej godziny, kiedy już się skończył rozeszłyśmy się każda w swoją stronę. Kiedy weszłam do domu, zastałam tam wielki bałagan, wszędzie była mąka i jajka. Weszłam do kuchni a tam jeszcze gorzej, chłopcy cali w mące, Jay na gębie miał Nutelle, Nathan całą grzywkę w jajku. Ja tylko się patrzyłam  na nich co oni robią, w końcu Tom mnie zauważył i trochę się spanikował... 




sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 4 


Poszłam do pokoju a za mną szli  Tom i Siva, jeszcze się rozglądali czy Max czasami za nami nie idzie.
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka a chłopaki pilnowali drzwi na korytarzu. Nadszedł czas zabawy,
ja nadal siedziałam w pokoju i patrzyłam na ścianę, nawet nie wiem po co no ale. Nagle słychać było krzyki.
- Znajdę ją i porwę !!!!!! - matko co wredny smok planuje !!!
- Nie wpuścimy cię bydlaku !!!!! - nie wiedziałam że Sevv używa takiego słownictwa 
- A masz ! - oni się leją czy co ? 
- Zgiń, przepadnij !!!!!!!! - uuu Tom jedzie ostro 
- Wowww  zaraz cię pożrę !!!! 
- A łaaaa mój miecz !!!!!!!!! - oni mają miecze ? 
Nagle drzwi od pokoju otwierają się z wielkim hukiem, o mało co szyba nie wyleciała ! 
- Teraz cię mam !!!!!!!!! - o nie !
- aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!! - no to spierdalamy !!!!
Wyleciałam z pokoju jak oparzona. Ten debil mnie cały czas ganiał po całej chałupie. Niestety złapał mnie i zaciągną pod stół. Matko ciekawe tylko co on będzie zamierzał ! 
- Ichaaaa ! Wio koniku !!!!! - eche książę na rumaku się zjawił 
- Bryyyy ! Weź nie wbijaj mi tych swoich łydek w moje żebra bo to boli Mietku !!!! 
- No już już z chodzę, gdzie moja księżniczka !!!!!!!!!!! - kurwa aż mnie łeb rozbolała !!! 
- Aaaaaa on ma miecz (czyt. miotła) !!!!!!!! 
- Tak i zamierzam cię zabić ale najpierw oddaj moją ukochaną !!!! 
- Nigdy ona jest moja !!!!!! 
- A gdzie jest napisane że jestem twoja śmierdzielu ?!
- Nie wiem !  
- No własnie więc mnie wypuść bo śmierdzi ci z pyska jak z dupy tygryska !!!!! 
- Ja jakoś tego nie czuję ! 
- Dobra wy tu gadu gadu a ja mam ją ratować nie !!!!!!!! 
- No masz masz tylko jakoś ci się dupy z siodła nie chce ruszyć !!!!
- Księżniczko nadchodzę !!!!
- No wreszcie się doczekałam aż Moris mnie uratuje !!!!
- Wiesz Julianie, Moris nie zostawi cię w potrzebie !!!
- To dobrze ! A teraz weź tego śmiecia !!!!!! 
- Drogi smoku, możesz się łaskawie odsunąć !?!!!? 
-Drogi księciu oczywiście że..
- Że ? 
- Nieeeeeeeeeeeeee, nie oddam ci jej !!! 
- To sam ją sobie wezmę !!!! 
Nathan wkroczył do akcji a Jay mu pomógł, Idiota mnie wyciągną z pod Miecia a loczek usiadł na Maxie kuprem aż tamten zaczoł  jęczeć. Nathan wzioł mnie na ręce i zaniósł do królestwa (czyt.sypialnia mamy).
Po 15 min. przyszli Tom z Sivą. Tom z miotłą a Sevv z mopem, ja z Nathanem leżeliśmy na łóżku. Tamci idioci chwile stali i padli na łóżko, potem przyszedł Jay ciągnący Maxa za nogi i położył się koło nas, nie mineło pół godziny a wszyscy już spali. 




piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 3 


- Musisz pocałować moją kochaną sis ! -  aaaaaaaaa ludu ratunku !!!!!!!
- Ciebie pojebało ! Znam go od 4 godzin i mam się z nim lizać ?! - on ma zjebane pod kopułą !!!! 
- Ja w to nie wchodzę !!! Nie myśl sobie że ją pocałuje ! może z rok 2-3 miesiące ale nie teraz !!! 
Jego pojebało! Wstałam i poszłam na górę do pokoju, zamknęłam się na klucz i położyłam się na łużku.
Od razu zasnęłam. Obudziło mnie walenie w drzwi, i krzyki chłopaków. Ale mimo wszystko nie w stałam.
Po dziesięciu minutach jednak postanowiłam wstać, podeszłam do wierzy i ją włączyłam, pod głosiłam na fula żeby nie było tych mietków słychać. A że ja miałam balkon razem z pokojem obok, jeszcze miałam otwarte drzwi, matoły poszły do pokoju obok i weszli przez balkon do mojego pokoju. Udałam że ich nie widzę ale się tak nie dało. Podszedł do mnie Tom i usiadł. Nadal nic nie mówił, dopiero po 5 min. się odezwał.
- Przepraszam - kurwa mógł najpierw pomyśleć a nie gej jebany ! 
- Nie mogłeś najpierw pomyśleć ? 
- Przepraszam, wybaczysz ? 
- I co ja mam z tobą zrobić ? 
- Zabić, powiesić, dać psom na pożarcie, zakopać, odkopać i tak w kółko - ciekawa propozycja.
- Dobra wybaczam, a gdzie ten pojebaniec ? - dopiero teraz się skapłam że go nie ma. 
- Zamkną się w pokoju i nie chce wyjść - nie dziwie mu się 
- Idź go przeproś albo...
- Dobra nie dokańczaj już idę 
- Ciekawe czy go wpuści -  dopiero teraz Max użył muzga !! 
- Nie wiem to już Toma problem
Zeszliśmy na dół, zrobiłam sobie herbaty i poszłam do salonu. Ciekawi mnie tylko co Tom tak długo  robi u młodego, gwałcą się czy coś ? Pół godziny później przyszedł Nathan z Tomem. Ale to było trochę dziwne, bo Nathan Hasał jak jakiś kucyk w krainie tęczy. To naprawdę było dziwne. 
- A tobie co ? - musiałam się go spytać bo zaraz kurwica mnie strzeli. 
- A no Tom obiecał mi... - co on może mu obiecać ? 
- Co ci obiecał ? 
- LIZACZKA !!!!!  - matko to takie dziecko że trzeba go przekupiać lizakami ? 
- AAAAAAAAA  
- A ty co myślałaś, co ? - no coś na pewno sobie pomyślałam 
- Że coś ci zaproponował ? -serio tak myślałam 
- Ej może ty masz racje, to może nie być lizak do ciućkania tylko jego kabanos ?!!!!! 
- No też może być taka opcja - matko a jeżeli to prawda ?  
- Ej no  głupi nie jestem, a szczególnie nie gejem !!! 
- No co ty nie powiesz ! 
- No właśnie to mówie 
- Dobra to co robimy ?  oooo pan Milord Sevv uraczył swoim głosem zagościć. 
- Ja ja ja ja wiem - o nie tylko nie Jaya pomysły !!
- Bawimy sie w Shreka !!!! 
- Że co ?!!!! - ja pierdole co on nie wymyśli. 
- Ja jestem rumakiem Nathana a Nathan to książe, ty natomiast jesteś księżniczką,Max to zły i groźny smok, a Tom i Sevv pilnują twej komnaty !!! pasi ? - że co kurwa !!!!! 
- Dobra niech ci będzie, to co i jak ? 
- Dobra Weronika idzie do swego pokoju to będzie jej komnata, gniazdo Maxa będzie pod stołem, zamek Nathana będzie w sypialni waszej mamy, moja stajnia to kuchnia, a Sevv i Tom pilnują Weroniki w jej komacie żeby jej nikt nie ukradł, już wszystko wiecie??? 
- Tak to ja idę do pokoju... 



Rozdział 2 


Nagle usłyszałam głos Nathana, ten przygłup się ciągle na mnie lampił co mi przeszkadzało.
- ładnie się rumienisz - kurwa aż tak musiało to widać, żeby ten palant to zobaczył. Miałam przeczucie że coraz bardziej się rumienie. 
- to wszystko przez ciebie ! - oczywiste jest przecież to, że to wszystko jego wina, mógł się na mnie nie gapić. A teraz będzie miał ze mnie beke, będzie mi to wypominał do końca życia. 
- a to niby czemu ? - matko jak by on tego nie widział, najpierw mnie peszy, a potem nie wie  co on zrobił.
- domyśl się Milordzie ! - to małe dziecko jest wkurwiające, jak oni mogą z nim wytrzymać ! 
- no wież, tego to ja ci nie powiem bo sam nie wiem - on jest taki głupi, czy tylko tak udaje  ? 
- kurwa gapisz się na mnie jak byś przed sobą lamę zobaczył ! peszysz mnie tym cioto ! - ale mu kopara opadła, chyba nie zdaje sobie sprawy jakie przestępstwo popełnił  gapiąc się na mnie.
- aż tak to widać ? - matko co za jebut, ja z nim nie wytrzymam ani chwili dłużej ! 
- tak, widzę jak się na mnie lampisz ! peszysz mnie tym, a teraz przepraszam ale idę do siebie ! 
Poszłam na górę, odłożyłam torbę i położyłam się na łóżku, ale długo sobie nie poleżałam, nie było mi to dane. Spojrzałam na drzwi, a tam sobie stoi pięć matołów ! kurwa ja chce chwile spokoju ! 
- możemy ? - no w końcu odezwał się loczuś. Ale mu chyba nie odmówię, nie potrafię. 
- tsa - weszli,  ten idiota (czyt. Nathan) usiadł koło mnie, nie mogę powiedzieć bo perfumy to on ma ładne. 
Znowu cisza, znowu zrobiło się niezręcznie, a ja gapię cię w ścianę, nikt nic nie mówi. W końcu Nathan się odezwał, znam go od 30 min. a już mam go dość. Nie wiem jak chłopaki mogą z nim wytrzymać.
- Weronika, przepraszam cię - a za co on mnie przeprasza. A to ci dopiero pytanie.
- Za co ty mnie przepraszasz ? - jakoś nie mogę sobie przypomnieć żeby on coś zrobił.
- No za to że cię speszyłem, ale naprawdę to nie moje wina - a no tak zapomniałam on mnie speszył.
- Dobra, przeprosiny przyjęte, ale przecież to ty się na mnie gapiłeś więc to twoja wina. 
- No niby tak, ale... - kurwa nawet ten dzieciak nie umie dokończyć banalnego zdania.
- Ale co ? - no gadaj, dokończ kurwa ! 
- Nie ważne - ach tak, to teraz tak się chcesz bawić, nie ma sprawy ! 
- Masz jakieś plany na dzisiaj ? - hym pomyślmy, jak łysemu odpowiedzieć, a dobra odpowiem mu łysiną.
- Nie, nie mam, a co ? - co on kombinuje do jasnej cholery.
- Nie nic tak się pytam, bo może byśmy coś w szóstkę porobili żeby się nie nudzić ? 
- A co chcesz robić ? - serio nie wiem co on kombinuje. 
- Ja ja ja wiem ! - uuu loczek użył mózga, wielki postęp. 
- To co wykombinowałeś ? - ja cie pierdziele od kiedy Sevv jest taki poważny ? 
- BUTELKA !!!!! - o nie tylko nie butelka !!!! 
- No Jay, dobry pomysł - ehe Tom zaciera ręce, to źle się skończy. 
- Tylko z kąt  weźmiemy butelkę ? - Nathan jaki ty jesteś jebnięty ! Z dupy se wygrzeb. 
- W kuchni są butelki  
Poszliśmy do kuchni po butelkę, było tam dużooo butelek. Wziełam jedną a Jay i Sevv wzieli se jeszcze dwie, i się zaczeli bawić w Gwiezdne Wojny ! I tak wygrał Sevv. Poszliśmy do salonu, usiedliśmy w kółku i oczywiście ten Mietek (czyt. Nathan) musiał usiąść koło mnie. Boże czemu to ja muszę mieć takiego pecha. 
- Dobra to kto pierwszy kręci  ? - nie doczekanie Maxa. 
- Ja ja ja chcę !!! - ehe, Jay zaproponował to teraz Jay kręci. No niee wypadło na mnie :/
- O Weronika ! Miłość, szczerość czy wyzwanie ? - kurwa to teraz będzie dylemat. 
- Szczerość - ciekawe co on tam sobie wymyśli w tej swojej chorej głowie. 
- Którego z nas najbardziej lubisz ? 
- Każdego lubię tak samo 
- Ale musisz mieć idola ! Na pewno go masz więc gadaj ! 
- Z waszej nikt nie jest moim idolem, wszystkich lubię tak samo. 
- Dobra wieżę ci, przekonałaś mnie. Dobra to kręcisz.
Zakręciłam, wypadło na Toma. 
- Tomuś ! Szczerość, miłość czy wyzwanie ? 
- Wyzwanie ! - uuuu ostro jedzie. 
- No to jak wyzwanie to... - kurwa mam pustkę w głowię ! 
- To... 
- Wyjdź na ulicę i krzyknij że jesteś gejem . 
- Uuuu to cie teraz załatwiła. Dobra z ciebie dziewczynka ! - Fajnie Jay trzyma moją stronę.
- Dobra ! - wyszedł na ulicę, i zaczoł się drzeć że jest gejem ! 
- Dobra sis to teraz ja kręcę ! - No to zakręcił, wypadło na Nathana. 
- Nathan nie żyjesz ! - o współczuję mu. 
- Szczerość, miłość czy wyzwanie ? 
- Wyzwanie ! 
- A wyzwanie !!!!!! teraz cię załatwię, ale Wercia też będzie musiała trochę pocierpieć. - Spojrzałam się na Toma a potem na Nathana, los chciał że ten w tym samym czasie spojrzał się na mnie. 
- uuu ktoś to się spanikował !! - kurwa a jak tu się nie spanikować co !!? 
- Dobra gadaj co mam robić ! Chcę mieć już to za sobą ! - Baby Nath się zdenerwował ! 
- Musisz...

czwartek, 21 lutego 2013

Rozdział 1 

- Weronika kolacja !!!!! - drze się mama. Ta kobieta nigdy nie da mi spokoju, ciągle tylko drze się i drze.
- Już ideee ! - matko ona to musi mieć problemy. Zeszłam na dół i usiadłam do stołu.
- Mama co na kolacje ?- kurde jaka ja jestem głodna, w szkole to się zastanawiają czy mnie nie dorzywają.
- Zapiekanki, chyba że chcesz coś innego ? - pff ja mam chcieć coś innego ?
- Mama, ja chce zapiekanki !!!! - jak by nie wiedziała kurde.
- Dobrze córuś, zjedz i idź spać, jest już późno - jak bym nie wiedziała. Zjadłam, odniosłam talerz do kuchni, i poszłam na górę do swojego pokoju. Przebrałam się w piżamę i położyłam się, po 5min. zasnęłam.
Obudził mnie telefon, patrze  jest 7:10, kurde już tak późno? Ja nie wierze. Zeszłam na dół, zrobiłam sobie śniadanie i herbatę, szybko zjadłam, poszłam do łazienki ogarnąć się trochę, ubrałam się, poszłam do pokoju po torbę i do szkoły. W szkole spotkałam moją przyjaciółkę Karolinę, matko jak ja jej dawno nie widziałam. Wyprzytulałyśmy się i poszłyśmy na lekcje, matko pierwszy Anglik jak ja go nie cierpię.
Dziewczynki mam dobrą wiadomość - matko zawsze u niej dobra wiadomość to zła wiadomość.
Proszę pani, jeśli chce nam pani powiedzieć o kartkówce... - zaczęła Karolina, ale nie było jej dane dokończyć bo ten babsztyl musiał jej oczywiście przerwać, ona każdemu przerywa jak ktoś się wypowiada.
Przykro mi Karolina ale to nie to o czym myślisz - kurde jak nie to, to co innego może być tą wiadomością?
To co to za wiadomość  ? - musiałam coś powiedzieć bo nie wytrzymam.
Dowiedziałam się dzisiaj że do  Zgierza  mają przyjechać The Wanted - kurwa że co ona powiedziała ?
Morze pani powtórzyć ? - spytała się Karolina.
Do naszego miasta zawitają The Wanted, mają podobno dzisiaj przyjechać - ja pierdole to nie może być prawda, ja tej babce nie wieże, a tak na marginesie po co ona nam to mówi, skora nawet ich nie lubi ?
Reszte lekcji jakoś przetrwałam, umówiłam się z Karoliną jutro do kina, nie mogłam jej odmówić. Poszłam do domu, zdjęłam buty i słyszę  w salonie jakieś pogaduszki. Wiem że to nie ładnie ale zaczęłam podsłuchiwać, te głosy wydawały mi się znajome, ale nie mogłam sobie przypomnieć do kogo należały.
Już jestem !!!! - kurwa aż mnie gardło rozbolało. Wchodzę do salonu a tam siedzi 4/5 TW. Myślałam że zemdleje. Zaczęli się tak dziwnie na mnie gapić że zrobiło się trochę nie zręcznie. Spojrzałam na sofę a tam sobie siedzi Baby Nath i się we mnie lampi jak by co najmniej lame przed sobą miał. Kurwa jaka cisza, w końcu odezwał się ten przygłup co się na mnie lampił.
Cisz jak na dzikim zachodzie - No co on nie powie.
Na dzikim zachodzie, podczas ciszy jak byś się odezwał to byś dawno kulką w łeb dostał - matko ca za dziecko trzeba mu wszystko tłumaczyć, ale wróć co oni tu robią ?
Czy ktoś może mi to od jasnej ciasnej wytłumaczyć ? - zapytałam, już się tak wkurwiłam że.
Córciu chyba wież kim oni są ? prawda ? - matko ona wie że ja wiem kim oni są.
Tak mamo wiem, ale co oni to robią ? i gdzie Tom ? - spytałam po raz kolejny, a ten przygłup cały czas się we mnie gapił. Zrobiło się trochę nie zręcznie. Do pokoju wszedł zaginiony Tom.
Weronika !!!!! - kurwa on wie jak ja mam na imię !!!!
Tak właśnie tak mam na imię - ciekawe z kąd on to wie że jam mam na imię Weronika ?
Córciu muszę ci o czymś powiedzieć. - ciekawe o czym że co jeden może to mój brat ?
Tom jest twoim bratem - że co kurwa ! Tom to mój brat ja pierdziele. A ten idiota Nathan się cały czas we  mnie gapi noo. Znów cisza, tylko słychać oddech Toma i tego idioty, jak by się stresowali czy coś w tym stylu, nagle usłyszałam głos Nathana...

BOHATEROWIE :D






Nathan James Sykes lat 19 mieszka w Londynie 
Max George  lat 23 mieszka w Londynie 
Siva Kaneswaran lat 23 mieszka w Londynie 
Jay McGuiness  lat 22 mieszka w Londynie 
Tom Parker lat 23 mieszka w Londynie 
Weronika Osielska lat 17 mieszka w Polsce



Karolina Maślanka lat 18 mieszka w Polsce